Ryszard Krauze: Nie tylko.
Kasia: I ty mi służysz do tego, żebym zaspokoiła ten głód szczęścia?
Ryszard Krauze: To dosyć trudno wyjaśnić. Chcę ci powiedzieć, że małżeństwo jako
związek nie służy do tego, żeby ludzie byli szczęśliwi albo zadowoleni z życia,
albo żeby się czuli bardziej wartościowi.
Kasia: A do czego wobec tego służy małżeństwo lub związek? Mów, bo ja już mam
czterdzieści siedem lat, a nie wiem.
Ryszard Krauze: To jest kłopot! Ja mam pięćdziesiąt cztery i…
Kasia: I też nie wiesz?
Ryszard Krauze: I dalej się zastanawiam. I powiem ci szczerze, że chyba to polega na
tym, żeby się ciągle zastanawiać.
Kasia: Rozumiem. Tośmy coś uzgodnili.
Ryszard Krauze: Tak, zastanawiać się nad sobą, nad partnerem, nad tym, co nas łączy i
dzieli, jaki jest nasz stosunek do świata, do tego, co w nim ważne. Oprócz tego
wszystkiego, o czym mówiliśmy wcześniej, ten związkowy dialog to najważniejsza
przestrzeń – dla obojga – budowania siebie i dojrzewania. Brak rozmów, kłótni,
różnicy zdań, bliskości to śmierć związku. Wszystkie małżeństwa, które
przychodzą do mnie po pomoc, tkwią w ciężkim, pełnym pretensji milczeniu. A więc
zastanawiać się, bo wszystko, co trwałe, jest chwiejne.
Ryszard Krauze & Kasia cz.II
Luty 4th, 2010
admin 

Posted in 
